Bzik ogląda: „Un poco más de una hora…”

To był jeden z pierwszych filmów o latynoskich imigrantach w USA, jakie obejrzałam. „Paraíso Travel” raczej nie przejdzie do historii jako arcydzieło. To co zwróciło moją uwagę, to „targ”. Imigranci bez stałego zatrudnienia czekają w umówionych miejscach. Tam przyjeżdżają osoby prywatne, kierownicy małych budów, ci, którzy potrzebują pracowników na dni lub godziny. Mężczyźni z różnych krajów Ameryki Łacińskiej przepychają się i krzyczą, zgłaszają jak dzieci w przedszkolu do odpowiedzi, żeby tylko ich wybrano, żeby mieć pracę na 1 dzień. Strasznie smutne. Do dziś pamiętam tę scenę.

http://bit.ly/1PDO8xY

„Una hora por favora” to krótkometrażowa komedia. Wyśmiewająca hollywoodzkie stereotypy dotyczące nielegalnych latynoskich imigrantów, samotnych kobiet po trzydziestce, relacji matka – córka i zamknięcia żydowskiej społeczności w USA. Dość gorzka i dość zabawna – mieszanka o dobrych proporcjach. Tylko znowu ta jedna scena: przepychający się robotnicy do wynajęcia na jeden dzień – nie daje mi spokoju. Macie wolnych 13 minut? Un poco menos de una hora.
Propozycja dla osób znających angielski i hiszpański.
Scenariusz i reżyseria: Jill Soloway
Występują: Michaela Watkins i Wilmer Valderrama
USA, 2012, 13 min


Una Hora Por Favora from Jill Soloway on Vimeo.